6 maja 2012

Łódź



to, że wszystko co dobre szybko się kończy niestety jest prawdą.
nawet nie wiedzieliśmy kiedy a już przyszedł piątek
a z nim pora na powrót do domu.
podróż w obie strony minęła spokojnie.
przywieźliśmy dużo wspomnień i śmiechu. ; )
mieszkanie było duże, miejsca nie brakowało.
myślę, że jeszcze kiedyś tam zawitamy!

tutaj od razu spotkaliśmy się z szarą rzeczywistością.
praca, praktyka, szkoła. 
"bo tutaj nie ma nieba"
ale widocznie taka kolej rzeczy.
na szczęście czeka nas troszkę rozrywki w piątek.
happysad i my ; )

29 kwietnia 2012

our excursion


męczy mnie trochę weekendowa praca, ale coś trzeba robić oprócz szkoły i praktyki.
bardzo się cieszę, że wybieramy się do Łodzi.
zobaczymy coś innego, pozwiedzamy.
oby nam tylko nie brakło pieniędzy.
no i najważniejsze żebyśmy szczęśliwie dojechali. 
życzę nam kotku więcej uśmiechu, kocham Cię. ; *
i idę się pakować. ; )  

20 stycznia 2012

26 months





Z dniem dzisiejszym mija nasz kolejny miesiąc.
Zobacz, jak ten czas nam szybko umyka.
Raz jest lepiej, raz gorzej.
Zbliżają się ferie, w które będę pracowała, ale jakoś dobrze to ułożymy.
Jedziemy do kina, czego dawno nie robiliśmy.
Cieszę się bardzo. Potrzebujemy więcej takich wypadów koteczku. 
Niedługo zabiorę Cię do domu czekolady.
 kocham Cię. ; * 

6 stycznia 2012

last year





spróbuję troszkę podsumować ostatni rok.
najważniejsze jest to, że ciągle się kochamy i jesteśmy razem.
ważne jest też to, że jakoś mija nam ten czas w szkołach i wcale nie jest aż tak źle.
prawa jazdy wciąż nie mam, ale powtarzam sobie, że kiedyś mi się uda ; ).
troszkę pracuję, więc jakieś pieniążki mam.
miałam swoje najdłuższe, pomaturalne wakacje, które uważam za udane.
było jeszcze dużo mniejszych i większych wydarzeń, czasem i tych smutnych.
ale mimo wszystko jestem szczęśliwa i oby trwało to jak najdłużej.

25 grudnia 2011

beautiful time with you





przyznaję, że na chwilę obecną te święta są najpiękniejsze!

nawet nie pomyślałam, że będziemy mogli je spędzić w taki sposób.
sposób dla mnie piękny, dla Ciebie chyba też.
mimo braku śniegu pasterka jak zwykle mroźna, ale przetrwaliśmy.
potem gorąca czekolada, herbata, rybka, Twoje sałatki, ciepłe łóżeczko.
długa noc.
znasz już całą historię bajki z blondobrunetem bo jakby inaczej.
teraz świętujemy w swoich domkach, ale nie zapominamy o sobie.
najważniejsze czego sobie życzę w te święta, to być z Tobą na zawsze. ; *

10 grudnia 2011

our morning





wreszcie udało nam się wyczarować wspólną noc.

Twoje plecy, moje nogi.
czyli to co uwielbiamy.

28 listopada 2011

better time





no i udało się z tą pracą.

widziałeś, że miejsce nie jest jakieś złe
a każdy pieniążek się przyda.
tym bardziej, że właśnie mam zamiar sprawdzić repertuar kin,
czas zapisać się na kolejny egzamin,
trzeba kupić jakieś prezenciki na święta,
i znaleźć odpowiedni fartuszek do gabinetu.
wydatków więcej niż się spodziewaliśmy,
ale jak zawsze - poradzimy sobie. ; )


Tobie kotuś, szczęścia z tą chemią.

20 listopada 2011

two years





dwa lata już za nami.

był to czas piękny, ale czasem też trudny.
teraz idziemy dalej.
szkoda tylko, że oboje w chorobie.
tak bardzo do Ciebie tęsknię.

16 listopada 2011

thoughts and words





trzeba zacząć jakąś pracę i dziś się przekonamy czy się uda.

zbliża się nasze małe święto.
tak bardzo się z tego cieszę!
tyle już wytrwaliśmy.


dlaczego na dworze jest już tak zimno?
cóż, ciepłe swetry i zimowe butki w ruch.
a wieczorami gorące herbatki.

8 listopada 2011

somnolent atmosphère





jesteś ostatnio taki śpiący.

i to chyba nie zasługa mojego magicznego łóżeczka.
ale wybaczam.


lubię patrzeć na Ciebie kiedy śpisz.

31 października 2011

illusion





mieliśmy małe halloween ze strasznymi filmami.
potem było troszkę śmiechu.
a teraz jestem w dziwnym nastroju.
i idę spać, mam nadzieję, że Ty też. ; *

19 października 2011

few minutes





już za kilka minut nasz kolejny miesiąc.

i jestem z Tobą taka szczęśliwa!


mam nadzieję, że czeka nas wspaniały dzień.
mimo tego, że leży przede mną propedeutyka i psychologia.

16 października 2011

fall moods


dopadły nas jesienne nastroje.
odczuwa się już lekki, poranny mrozik,
częściej ma się ochotę na gorącą herbatę,
szukamy w szafach swetrów i ciepłych butów. 

poszukuję rajstop w kolorze czekoladowym
i chcę jechać do kina. 

10 października 2011

wedding



wesele, wesele i po weselu.
dziś jedziemy jeszcze na pyszne ciacho i kawusię. ; )
uczę się tego prawa i zębów, i jakoś opornie mi to idzie.
zęby stałe, mleczne, a wszystkie i tak wypadną.


mam ochotę na nesquik'a z ekspresu i chyba zaraz go sobie zrobię.
a to nasze mało profesjonalne tańce,
ale za to jakie radosne!

6 października 2011

I must try again



kolejny, zakończony niepowodzeniem egzamin już za mną.
szkoda tylko, że taki właśnie wynik,
ale następnym razem będzie już dobrze. mam nadzieję.


dziękuję Ci koteczku, że jesteś ze mną w tych wszystkich chwilach.
wiem, że sama bym sobie z tym nie poradziła.
a Ty mimo wszystko umiesz pocieszyć i wywołać uśmiech.
kocham Cię za to, i za całokształt. ; *