25 grudnia 2011
beautiful time with you
przyznaję, że na chwilę obecną te święta są najpiękniejsze!
nawet nie pomyślałam, że będziemy mogli je spędzić w taki sposób.
sposób dla mnie piękny, dla Ciebie chyba też.
mimo braku śniegu pasterka jak zwykle mroźna, ale przetrwaliśmy.
potem gorąca czekolada, herbata, rybka, Twoje sałatki, ciepłe łóżeczko.
długa noc.
znasz już całą historię bajki z blondobrunetem bo jakby inaczej.
teraz świętujemy w swoich domkach, ale nie zapominamy o sobie.
najważniejsze czego sobie życzę w te święta, to być z Tobą na zawsze. ; *
10 grudnia 2011
28 listopada 2011
better time
no i udało się z tą pracą.
widziałeś, że miejsce nie jest jakieś złe
a każdy pieniążek się przyda.
tym bardziej, że właśnie mam zamiar sprawdzić repertuar kin,
czas zapisać się na kolejny egzamin,
trzeba kupić jakieś prezenciki na święta,
i znaleźć odpowiedni fartuszek do gabinetu.
wydatków więcej niż się spodziewaliśmy,
ale jak zawsze - poradzimy sobie. ; )
Tobie kotuś, szczęścia z tą chemią.
20 listopada 2011
two years
dwa lata już za nami.
był to czas piękny, ale czasem też trudny.
teraz idziemy dalej.
szkoda tylko, że oboje w chorobie.
tak bardzo do Ciebie tęsknię.
16 listopada 2011
thoughts and words
trzeba zacząć jakąś pracę i dziś się przekonamy czy się uda.
zbliża się nasze małe święto.
tak bardzo się z tego cieszę!
tyle już wytrwaliśmy.
dlaczego na dworze jest już tak zimno?
cóż, ciepłe swetry i zimowe butki w ruch.
a wieczorami gorące herbatki.
8 listopada 2011
somnolent atmosphère
jesteś ostatnio taki śpiący.
i to chyba nie zasługa mojego magicznego łóżeczka.
ale wybaczam.
lubię patrzeć na Ciebie kiedy śpisz.
31 października 2011
illusion
mieliśmy małe halloween ze strasznymi filmami.
potem było troszkę śmiechu.
a teraz jestem w dziwnym nastroju.
i idę spać, mam nadzieję, że Ty też. ; *
19 października 2011
few minutes
już za kilka minut nasz kolejny miesiąc.
i jestem z Tobą taka szczęśliwa!
mam nadzieję, że czeka nas wspaniały dzień.
mimo tego, że leży przede mną propedeutyka i psychologia.
16 października 2011
fall moods
dopadły nas jesienne nastroje.
odczuwa się już lekki, poranny mrozik,
częściej ma się ochotę na gorącą herbatę,
szukamy w szafach swetrów i ciepłych butów.
poszukuję rajstop w kolorze czekoladowym
i chcę jechać do kina.
10 października 2011
wedding
wesele, wesele i po weselu.
dziś jedziemy jeszcze na pyszne ciacho i kawusię. ; )
uczę się tego prawa i zębów, i jakoś opornie mi to idzie.
zęby stałe, mleczne, a wszystkie i tak wypadną.
mam ochotę na nesquik'a z ekspresu i chyba zaraz go sobie zrobię.
a to nasze mało profesjonalne tańce,
ale za to jakie radosne!
6 października 2011
I must try again
kolejny, zakończony niepowodzeniem egzamin już za mną.
szkoda tylko, że taki właśnie wynik,
ale następnym razem będzie już dobrze. mam nadzieję.
dziękuję Ci koteczku, że jesteś ze mną w tych wszystkich chwilach.
wiem, że sama bym sobie z tym nie poradziła.
a Ty mimo wszystko umiesz pocieszyć i wywołać uśmiech.
kocham Cię za to, i za całokształt. ; *
4 października 2011
I feel fear
każdego kolejnego egzaminu boję się bardziej niż pierwszego.
chcę mieć to już za sobą...
Twój prezent urodzinowy jest wspaniały.
dziękuję Ci za ten weekend.
i szkoda, że dziś Cię nie ma przy mnie ani na chwilkę.
kocham Cię mocno.
Twoja kruszynka.
30 września 2011
nowadays
Dziś skończył się pierwszy miesiąc naszych szkół.
A Szyszka dopiero zaczęła swoje studia.
Dopóki widzimy się dziennie jest pięknie.
Ale jeden dzień rozłąki robi już z nami dziwne rzeczy.
Jutrzejszy dzień zapowiada się ładny, oby tylko taki właśnie był.
Mam nadzieję, że spędzimy moją urodzinową noc razem, we dwoje.
7 września 2011
why?
znowu mamy dla siebie mało czasu.
ciągle musimy gdzieś iść.
albo po prostu jesteśmy przemęczeni.
moje Twoje nasze szłapki.
31 sierpnia 2011
last day
wraz z tym dniem kończy się nasze wakacyjne lenistwo.
mimo przepracowanych prawie trzech miesięcy, te wakacje
uznaję za bardzo udane.
prawie dziennie byliśmy razem i to się najbardziej liczy.
oby teraz też tak było.
24 sierpnia 2011
one week
jeszcze tylko tydzień do rozpoczęcia nowego roku szkolnego.
zapowiada się ciężka praca, ale sami sobie to wybraliśmy.
bardzo mocno Cię kocham, ale jestem też strasznie zazdrosna.
wiem, że już Cię to męczy, mnie też.
i nie umiem sobie z tym poradzić.
ale cóż, jesteś trochę innym typem człowieka niż ja.
i musisz wiedzieć, że obawiam się o nasz związek.
idealna nie jestem, może bardziej dogadasz się z inną dziewczyną...
po prostu się boję.
czy zawsze będę Twoją kruszynką?
12 sierpnia 2011
20 czerwca 2011
19 months
tak, to już nasz 19 miesiąc i znowu w ten ważny dzień się nie widzimy.
były dni pełne smutku i łez, złości i krzyku, radości i uśmiechu.
tych ostatnich życzę nam więcej.
myślę już o tych naszych wakacjach.
kocham Cię.
7 czerwca 2011
feelings
24 maja 2011
work
ubieram czarne spodnie lub spódnicę,
zakładam białą bluzkę,
związuję włosy,
maluję rzęsy,
biorę torbę z książką,
wkładam buty na nóżki i idę.
a Ty kiedy możesz, przyjeżdżasz po mnie bo się martwisz.
20 maja 2011
18 months
to już półtorej roku i dalej jesteśmy szczęśliwi, coraz bardziej.
szkoda, że nie spędzimy tego dnia razem.
ale myślę o Tobie i mam Cię w serduchu.
i kocham Twoje niebieskie oczka.
a tacy będziemy z naszym małym pieskiem!
18 kwietnia 2011
our happiness
od ostatniego wpisu:
kolejny raz nie zdałam prawa jazdy i znowu czekam na egzamin,
mam dłuższe włosy,
prawie uregulowałam wszystko w szkole,
matura jeszcze bliżej,
znowu jestem ruda,
trochę przytyłam,
mocniej Cię kocham.
czeka nas już siedemnasty miesiąc. jakoś szybko mi ten czas ucieka.
niedługo będzie za nami półtorej roku. czasem aż ciężko mi w to uwierzyć.
jak Ty potrafisz ze mną wytrzymać?!
chociaż z drugiej strony, raz masz swoją małą księżniczkę, a raz okrutną czarownicę.
zobacz, żyjesz w każdej bajce.
a Ty bądź "moim wiernym giermkiem" na zawsze.
wspominałeś coś o weselszym zdjęciu, więc jest. to ta malutka niespodzianka. ; )
28 lutego 2011
dwell on
kolejny niezdany egzamin a Ty mówisz, że wszystko okej.
a te piękne kwiaty to aż za wiele.
jednak dziękuję, bardzo.
i szyszce za czekoladę również.
25 stycznia 2011
9 stycznia 2011
petit bilan
wspólnie pożegnaliśmy rok 2010.
uważam, że był to całkiem dobry czas nie tylko dla mnie.
wiele rzeczy się udało, inne niestety nie.
ale podsumowując był to ostatni rok bez większych zmartwień.
teraz jesteśmy juz dorośli, wkroczyliśmy w inne życie.
mamy dużo marzeń, pragnień, obowiązków.
matura, prawo jazdy, jakaś praca, nowa szkoła.
trochę się boję. nie wiem jak się w tym odnajdę.
ale muszę być silna i dążyć do celów jakie sobie wyznaczę.
taki właśnie mam zamiar.
a dla Ciebie kochanie, stanowczo mniej snu w tym roku!
Subskrybuj:
Posty (Atom)
